Wrzuciłem, bo śmiesznie zabrzmiało, że już w XVII wieku i to ze strony ojca przyszłego króla tyle ojkofobii się wylało /s xD
Że to przestrzeganie przed polakami przy wyjeździe za granicę to nie jest nic nowego :P
Ogólnie polecam książkę, dopiero 1/3 przebrnąłem, ale np. dla mnie, czyli osoby wyniosłej historię co najwyżej ze szkoły i internetu, jest tutaj bardzo dużo ciekawych rzeczy i zaskakującej nieraz prawdy.
[edit]
Ale może dodam jeszcze kontekst, w którym to zostało użyte w książce. Mianowicie szlachta (czyli Polacy, bo reszta to były chłopy) wysyłała za granicę dzieci, z początku to były stricte edukacyjne wyjazdy, na studia zza granicę itd., ale przekształciło się to później w podróżowanie w celu dobrej zabawy. Oczywiście nie wszyscy, stąd m.in. ten cytat, żeby pokazać, że niektórzy gardzili takim sposobem życia.