this post was submitted on 08 Jan 2026
16 points (100.0% liked)
wolny internet
938 readers
1 users here now
Wolny (jak w rewolucji) internet to podstawa współczesnej organizacji ruchów społecznych. Nie możemy pozwolić, żeby kontrola nad tym co i komu mówimy spoczywała w rękach korporacji.
Ta społeczność ma na celu dyskutowanie jasnych i ciemnych stron internetowej wolności. Tak alternatyw, jak i wyciągających się za nami korporacyjnych.
Z zakresu informatyki warto zajrzeć też do społeczności;
Polecamy uwadze też przydatny spis praktycznych Szmerowych techno-porad.
founded 5 years ago
MODERATORS
you are viewing a single comment's thread
view the rest of the comments
view the rest of the comments
@harcesz @dreiwert już widać podobny efekt. Istniejące frameworki "boją się" wprowadzać duże zmiany w kolejnych wersjach, bo LLMy się pogubią, będą odpowiadać w starej składni, a ludzie będą kierować swoją frustrację w kierunku autorów bibliotek, bo przecież nie świętego Chata.
Przeżyło to już Svelte i do pewnego stopnia Tailwind, więc nie takie znowu małe projekty.
A do tego już widoczny jest efekt, że ludzie nie podchodzą nawet do nowych projektów, bo przecież Claude im nie pomoże. Czekają nas lata technologicznej stagnacji.
To ciekawe. W odwrotnym przypadku mogłoby to oznaczać, że można stworzyć framework, w którym napisany kod jest najprawdopodobnie albo wadliwy, albo napisany przez człowieka...
To, z szacunkiem, zmartwienie tych ludzi, nie autorów. "Please do not file bug reports on this" i elo.
To serio ciekawa uwaga. Faktycznie, jeśli codeLLMy/LRMy nie posiądą zdolności generalizowania wiedzy i adaptacji do rozwinięć (czyli że korpusem treningowym/dotrenowującym model nie jest prosto dokumentacja i kod projektu w nowej wersji, a`la RAG [Retrieval-Augmented Generation], ale też i potrzeba zasobów typu książki, opracowania, właśnie StackOverflow, ludzki kod, ...), wówczas rzeczywiście powstaje taki gap.
@wacpan
> To, z szacunkiem, zmartwienie tych ludzi, nie autorów. “Please do not file bug reports on this” i elo.
To w pewnym sensie prawda, ale jednak w pewnym - zbyt wielkie uproszczenie. W świecie, w którym konkuruje się o adopcję i użytkowników, mniej istotne czy ze względów finansowych, czy po prostu w ramach motywacji do dalszej pracy.
Zawsze było się trudno wbić w rynek ze zdecydowanym liderem. Teraz będzie jeszcze trudniej.
Jasne, ale precyzyjnie o demontaż (dekonstrukcję) tego zastanego, mainstreamowego paradygmatu tu biega. :-)
Uczciwie, osobiście żywię wątpliwości, iż to czemukolwiek wyższemu służy.