Nie pada nazwa pracodawcy, co może być pewnym znakiem.
Szukając, udało się znaleźć źródło (CW: LinkedIn), fragment (podkreślenie moje):
Wyrok sądu to blisko 300 tysięcy złotych dla trzech pracownic, które wykonywały pracę w terenie na rzecz dużej instytucji z rynku finansowego.
Miały służbowe auto, tysiąc klientów do odwiedzenia, grupę konsultantów do zarządzania i konkretne targety na każdy miesiąc. No i pracę w 7 dni w tygodniu też miały. A jeśli wynik był słaby, to wkraczały spotkania aktywizacyjne, jakby słaby rezultat gry rynkowej dla pracodawcy wynikał z lenistwa pracownika.